piątek, 6 kwietnia 2012

Rozdział 3

     
     Przedostałam się na parkiet razem z dziewczynami i zaczęłam tańczyć. Gdy przyszła Majka wstąpiło we mnie życie. Chociaż część dawnego życia  do mnie wróciła. Greg Sulkin nie przyszedł na imprezę więc ze sławnych chłopaków zostali Justin Bieber i Olly Murs tańcząc ( dzięki Bogu) po drugim końcu sali. Przyglądałam się wszystkim uważnie ,niestety nikt nie zaliczył żadnej wpadki. Byłam zmęczona tańcem ,więc usiadłam przy barze i zamówiłam drinka.
Obok usiadł jakiś chłopak. Zbladłam i przesunęłam się w przeciwna stronę. Miał zielone oczy i kręcone włosy. Wyglądał jakby znajomo ,chociaż nie byłam tego pewna ,mimo ,że jedynymi facetami z którymi nawiązywałam bliższe kontakty byli… Eee…nikt ?  zdaje się ,że barman u którego zamówiłam  drinka. Niezbyt dużo znajomości jak na 19-latkę i to dość bogatą. 
- Cześć. Eee... Czy ja cię gdzieś widziałem ? - zapytał.
-Wątpię.
-Chyba jednak tak. Może nawet dzisiaj co ?
- Może nie zwróciłam uwagi.
***Harry***
     Odpowiadała na moje pytania krótko i za żadne skarby nie chciała złapać kontaktu wzrokowego. Zachowywała się zupełnie jak tamta dziewczyna i wyglądała bardzo podobnie. Jestem prawie pewny ,że to ta sama osoba. Ma takie piękne oczy. Nie wiem jak ten kolor określić ,ale były fiołkowe z metalicznymi refleksami. Nie wiem i nie znam się na kolorach ,wiem tylko ,że to najpiękniejsze oczy jakie widziałem. Postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej.
- Jak się nazywasz ? -zapytałem.
-Em... Lily ,a ty ? -wreszcie spojrzała mi w oczy.
- Jestem Harry Styles.
- Ten Harry Styles ? Z One Direction ?
- Ten sam.
- Eee... Poczekasz chwilę ? - spytała.
- No jasne.- gdy tylko to powiedziałem zniknęła między tańczącymi. Przez chwilę przebiegło mi przez myśl ,że już nie wróci ,ale szybko odrzuciłem to od siebie.
***Lily***
     Szybko ruszyłam w stronę przyjaciółek. Znalazłam je na samym środku parkietu.
- Poznałam Harrego Stylesa. jak chcecie z nim porozmawiać to kierujcie się na bar. - oznajmiłam ,a ich już nie było. Leniwym krokiem ruszyłam za nimi. Dobrze zrobiłam ,bo tylko piszczały i nie mogły się wysłowić.
- To jest Majka ,a to Mary. - przedstawiłam je. - One was uwielbiają. Mogą prosić o autografy ?
- No jasne.
- Poradzicie sobie ? - zapytałam ,a one tylko skinęły głowami. Rozejrzałam się po sali. Justin Bieber wyszedł ,a ja podążyłam za nim. Ruszył na parking i wsiadł do samochodu. Musiał być nieźle wstawiony ,mimo to pewnie wyjechał i zaliczył "czołowe" z budynkiem naprzeciwko. Szybko zrobiłam zdjęcie i wróciłam na imprezę ,ale mam wraże nie ,że mnie widział. Selena tańczyła z Ollym i rzucała ukradkowe spojrzenia na drzwi. Im również cyknęłam fotkę.
- Proszę o jeszcze jednego drinka. - powiedziałam do barmana i poszłam popatrzeć na Cher grającą w bilard ,co było zabawne ,ponieważ ciężko jest to robić komuś pijanemu.
- A więc ty jesteś Lily tak ? - podszedł do mnie jakiś chłopak w szelkach.
-A tak pytam bo Harry cię szuka. Ja jestem Louis Tomlinson. To jesteś Lily czy nie ?
- Jestem.- westchnęłam.
- To pójdziesz ze mną ? - zapytał.
-Nie obraź się ,ale nie.
- A co nie lubisz  naszej muzyki ?
-Wiesz ,ja nawet niespecjalnie ja znam. słyszałam chyba "One Thing" i "Moments" czy coś... A ja wolę albo bardziej ostre kawałki jak Nirvana albo delikatniejsze jak Adele.- stwierdziłam
- No chodź...- zrobił "oczy kota"
- No dobra... - przedostaliśmy się przez tłum tańczących do baru. Mary i Majka świetnie sobie radziły. Mary siedziała brunetowi na kolanach ,a druga objął Louis.
- Masz już ten temat tego artykułu do pracy ? - zapytała Majka po polsku. - Tak. - odparłam w ojczystym.- Justin wjechał w dom. Dosłownie. Pewnie zaraz przyjedzie policja.
- Co ?- oczywiście nikt oprócz nas nic nie zrozumiał.
- Nie ważne.
     Długo rozmawialiśmy. Ja głównie z Harrym ,a dziewczyny z resztą. Zrobiło się późno i ludzie zaczęli wracać do domów. Chłopaki uparli się ,że pójdziemy do nich ,bo tam bliżej. Dziewczyny mnie bardzo prosiły ,więc się zgodziłam i pojechaliśmy do nich. Postanowiliśmy obejrzeć film detektywistyczny. Dzięki temu zarobiłam trochę kasy ,bo założyłam się z Niallem ,że morderstwo popełnił dyrektor hotelu ,a on twierdził ,że nauczycielka.


   Nagle ktoś zadzwonił do drzwi ,a że nikomu nie chciało się ruszyć ja otworzyłam ,lecz nikogo nie było. Znalazłam tylko list składający się z liter powycinanych z gazet. Był zaadresowany do mnie. Przeczytałam go ,a po chwili zalałam się łzami i pobiegłam do gościnnego pokoju na piętrze. "Dlaczego ja !? Czemu ciągle musze walczyć z przeszłością ?! Czemu tak musi być ?! " W końcu po kilku minutach zasnęłam.
***Maja***
     Lily dawno nie wracała ,więc zaczynałam się martwić. Tylko ja i Harry zauważyliśmy ,że jej tak długo nie ma ,więc poszliśmy jej szukać. W końcu znalazłam ją śpiącą w jednym z pokoi na pierwszym piętrze. Na podłodze leżał jakiś list. Wiem ,nie powinnam go czytać ,ale teraz chodziło o jej dobro ,więc zrobiłam to i wyszłam z pokoju zostawiając list tak ,jak go zastałam.
-Emm... Harry nie mogę ci ...
- Proszę ! Naprawdę muszę wiedzieć ! - przerwał mi.
- Naprawdę chcesz się w to mieszać ? 
- Tak. Obiecuję ,że nikomu nie powiem. Nawet chłopakom.
- Już dobrze... Dla Lily nadszedł teraz trudny okres. Ona... Jest chora na depresję ,a teraz z Polski..
- Miałaś nikomu nie mówić ! - zajęci rozmową nie zauważyliśmy ,że Lily się obudziła i wyszła z pokoju.- Kiedyś przysięgłaś ,że nikt się o tym nie dowie ! A teraz wystarczy zwykłe " Proszę " jakiegoś obcego chłopaka ?!
- Od kiedy jestem jakimś obcym chłopakiem ?! 
***Lily***
     Jak ona mogła mu to powiedzieć ?! Przecież mi obiecała ! Nie chciałam ,żeby ktokolwiek o tym wiedział ,a już na pewno nie on ! Teraz będzie przemawiać przez niego tylko litość i współczucie. Będę się czuć jak jakiś okaz w Zoo. Nie mogłam w to uwierzyć. Kiedy jej to mówiłam kilka lat temu ,miałam mniejsze wątpliwości niż przy Mary. A to ona mnie nie zawiodła ,chociaż za nami rozciągało się tylko 2,5 roku. Spakowałam swoje rzeczy i bez słowa wyszłam z domu.
   

Mam nadzieję ,że jest wystarczająca ilość 1D ! Bardzo proszę o KOMENTARZE !!! Napiszcie co chcielibyście zmienić ,jak długie mają być  rozdziały. Prosze o 5 komentarzy ,bo mam wątpliwości czy ktokolwiek to czyta  i dopóki tyle komentarzy się nie pojawi ZAWIESZAM BLOGA ! Teraz będą święta więc i tak pewnie nie dodam nowego rozdziału. I jeszcze jedno. Przydałaby się jakaś wredna postać czy nie ??? POZDRAWIAM !!!!! <3  



   


4 komentarze:

  1. :P świetny rozdział... A co do tych komentarzy to cię rozumiem, też nie mam ich za dużo pod jednym rozdziałem, ale jakoś sobie radzę... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację co do komentarzy ! Świetny rozdział i bardzo ciekawy. Powiedz co było tam napisane !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma tak :p . Ale myślę ,że w następnym rozdziale coś się wyjaśni i... pokomplkuje !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny... Musiałam nieco nadrobić ,ale wyszło OK. Jest ze mną koleżanka no i ona myśli tak samo więc to się liczy x2

    OdpowiedzUsuń