Obudziłam się. Zostałam na noc u Mary ,a ta obiecała ,że da mi jakieś
ubrania w których jej zdaniem mogę się
pokazać w klubie , incognito jak kazał mi szef.
Zostawiłam kartkę z napisem
„ Jestem na lemoniadzie J ” na stoliku w salonie
i poszłam do kawiarni. Gdy wypiłam napój
ruszyłam w stronę domu przyjaciółki ,ale stanęłam na środku chodnika 4
domy dalej. Coś mi mówiło ,że mam tam stać jeszcze przez chwilę… Dostałam SMS
od Mary wyglądającej przez okno „ Co tak stoisz ?!” ,a ja szybko odpisałam „Coś
mi mówi ,że powinnam tu stać… Sama nie wiem.” ,a ona na to „Czyli co
,przeznaczenie ? twierdzisz ,że to dziadostwo. Wracaj !”
Westchnęłam ,rozejrzałam się
,a gdy zobaczyłam pięciu chłopaków najeżyłam się i zwiałam do domu.
*** Jeden z 5 chłopaków***
Szliśmy właśnie środkiem chodnika do domu ,gdy zobaczyłem jakąś
dziewczynę stojącą na środku chodnika. Myślałem ,że podbiegnie do nas ,porosi o
autografy czy coś ,a ona spojrzała na nas przerażona i odbiegła… Szkoda bo była
całkiem ładna i może całkiem fajna…
- To co idziemy do restauracji ? – zapytał wiecznie głodny Niall.
- Mamy jedzenie w domu.- przypomniał Liam.
-Już nie…
-ZJADŁES MOJE MARCHEWKI ?! –wydarł się Louis.
- No nareszcie. Nie wiem co ci odbiło… Ej ,tak pomyślałam ,że mogłybyśmy
pójść do tego klubu razem. Ja zawsze znajdę jakąś plotkę albo wpadkę…
- Dobra. – specjalnie mi na tym nie zależało ,ale zgodziłam się ze
względu na Mary ,w końcu bardzo tego chciała.
-Idę obejrzeć TV. – odparła.
-OK.
***Mary***
Włączyłam telewizję i usłyszałam
kawałek wypowiedzi prezenterski : „… klubie może być Olly Murs, Selena,
Zendaya, Cher, One Direcion, Justin, Greg, Sulkin i parę innych gwiazd”
-Lily chcesz wiedzieć kto będzie na imprezie ? – krzyknęłam.
- Mów !
- Olly, Selena, Zandaya, Justyn, Cher, Greg i… ktoś jeszcze...- nie
mogłam sobie przypomnieć.
-Jeszcze w miarę…- odparła.
-Dobra idziemy teraz wybrać jakiś strój dla ciebie i dla mnie. –
postanowiłam.
***Lily***
Mary zaprowadziła mnie do
swojej garderoby.
- Założysz to. – szybko wyciągnęła z szafy kremową ,koronkową sukienkę
do kolan, kolczyki perełki i kremowe szpilki. – Przebierzesz się zaraz w
łazience. Makijaż ci zrobię delikatny nie bój się , a włosy sobie sama zepnij w
koczek.-poradziła ,a ja zastosowałam się do jej wskazówek z ponurą miną. Przypomniało
mi się ,że kiedyś stroiłam się tak z własnej woli na randki ,a teraz dużo minie kosztuje zwyczajna rozmowa. Wiem
dlaczego Mary tak bardzo chciała dla mnie tej pracy. Chciała ,żebym była pewna
siebie jak kiedyś. Teraz ciężko to ludziom ocenić bo bardzo dobrze potrafię
maskować uczucia…Nagle zadzwoniła moja komórka.
-Halo ?
-Cześć to ja Maja. Pamiętasz ?- zapytała z nieukrywanym strachem.
-No pewnie ! Jeszcze czego !
-Gdzie jesteś ?
- U Mary… A co ? –zdziwiłam się.
-Nic…Pa !
Maja była moją przyjaciółką
w Polsce, nie urywam lepsza od Mary. Niestety nie mogła pojechać ze mną do
Londynu ,chociaż chciała ,bo musiała dokończyć szkołę, zarobić pieniądze ,a z
resztą nie była pełnoletnia i rodzice jej zabronili lecieć…
- DING !- ktoś zadzwonił do drzwi ,wię c automatycznie otworzyłam.
-LILY !
-MAJKA !
Zobaczyłam moją dawną
przyjaciółkę z Polski w drzwiach. Rzuciłyśmy się na siebie , co utrudniały jej
bagaże.
- Co się stało ? – krzyknęła Mary ,a ja zamiast odpowiedzieć zaczęłam
gadać z Majką ,aż przyszła.
-Kto to ?
-Maja ,moja przyjaciółka z Polski !!! – wydarłam się w ojczystym.
-Co ? – oczywiście nic nie rozumiała. Ech… ci obcokrajowcy .. ;)
-Jestem Maja i…
-Aaaa… Lily mówiła mi NAPRAWDĘ DUUUUŻO o tobie przypomniała sobie
Mary.- Kiedy ją poznałam była załamana wyjazdem
i praktycznie byłaś jedynym tematem na który chciała rozmawiać.- Wejdź.
Ja zrobię kawę ,a ty z Lily wszystko sobie w tym czasie wyjaśnicie…
Zaprowadziłam Maję do
salonu. Opowiedziała mi ,że gdy wyjechałam ostro się uczyła ,ma dobrze płatna
pracę. Na początku pracowała w Polsce ,a potem kiedy jeszcze nie miała tylu
pieniędzy by wyjechać , dowiedziała się od szefa ,że potrzebują kogoś kogoś
Londynie. Szybko podjęła decyzje i poleciała
z firmą. To dopiero prawdziwa przyjaciółka.
- A właściwie co to za firma ? – zapytałam
- Językowa. Jestem tłumaczem ! – pochwaliła się.
-Ty ?! Wszyscy nauczyciele jakich miałaś ,uczących języków obcych
załamywali nad tobą ręce i błagali ,żebyś zaczęła się wreszcie uczyć !
- Nie ma to jak mobilizacja.-uśmiechnęła się ,a w tym samym czasie
przyszła Mary.
- Pamiętaj ,że dziś idziemy do klubu. – przypomniała. – Taki sobie
wieczór zrobimy…Tylko we DWIE . – zaakcentowała ostatnie słowo patrząc na Majkę
dziwnym wzrokiem. Ta na szczęście tego nie zauważyła.
- A może Maja poszłaby z nami ? –zapytałam.
- Myślałam ,że to będzie taki nasz wieczór…- powiedziała z nieukrywanym
smutkiem.
-Mogłabym poprosić cię na słówko ?
-Mhm.- wstała z kanapy i uśmiechnęła się chłodno do Mai. Poszłyśmy
razem do kuchni gdzie nowoprzybyła nie mogła nas usłyszeć.
- Dlaczego nie może iść z nami ? – zapytałam prosto z mostu.
- Boże…-przewróciła oczami.- Chciałam iść tam tylko z tobą. Z resztą…
Przyznaję ,ona zna cię o wiele lepiej i… w pewien sposób… czuje się zagrożona.
Boję się ,że teraz tylko ona będzie się liczyć.
-Tak nie będzie. Na pewno przez najbliższe kilka dni będzie na
honorowym miejscu ,ale tylko dlatego ,że nie widziałam jej od trzech lat i
bardzo się stęskniłam. Na pewno za góra tydzień wszystko wróci do normy ,a
jeśli nie to zwróć mi uwagę. Tylko proszę ,bądź miła dla Majki.
-No…
- Proszę.
***Mary***
Mówiła to z taką szczerością ,że wprost musiałam jej uwierzyć. A czy
mogłaby kłamać ? O nie. Miała parę wad ,ale na pewno była szczera. Sama z
resztą przyznała ,że może trochę bardziej lubić Majkę ,choć ujęła to w taki
ładny sposób ,ja wiedziałam o co chodzi.
- Dobra. Postaram się. Jedzie z nami na ta imprezę.- westchnęłam i
razem wróciłyśmy do salonu.
- Coś nie tak ? –zapytała Maja.
-Nie ! –krzyknęłam.- Mamy dla ciebie niespodziankę.
***Maja***
Mary nie była dla mnie miła ,ale
po rozmowie z Lily szybko się poprawiła. Muszę przyznać ,że była całkiem miła.
Gdy dziewczyny opowiedziały mi o tej „niespodziance” byłam pewna ,ze chociaż
trochę opadła mi szczęka
- Tylko musisz się ładnie ubrać albo sama ci coś pożyczę.- obiecała.
-Co jak co ,ale Mary ma naprawdę przepastną szafę. – stwierdziła Lily.
Sama wybrałam sobie granatowe ,krótkie spodenki i fioletową błyszczącą bluzkę.
Mary założyła „małą czarną” ,a Lily
kremową i koronkową sukienkę. Musze przyznać ,że angielka miała na nią dobry
wpływ. Już nie chodziła w powyciąganych dresach ,choć nadal nie lubiła się
stroić. Nie płakała w poduszkę i nie mówiła jak i świat jest okrutny ,tylko
starała się cieszyć życiem. Mary tego nie zauważała ,ale przy niektórych
tematach przez twarz przebiegła jej
ledwo dostrzegalny cień. Nadal była chora ,ale nauczyła się doskonale oszukiwać przyjaciółkę. Ja jednak nie dam się tak
łatwo. Sama przecież miałam mamę chora na depresję…
***Lily***
Gdy udało nam się przebrać na umówioną godzinę ,podjechałyśmy pod klub.
Już myślałam ,że nie wziełam aparatu ,ale okazało się ,że jednak mam lustrzankę
przy sobie. Bez problemu weszłyśmy do środka. Majka wybałuszyła oczy ze
zaskoczenia.. Nie była przyzwyczajona do widoku kogoś znanego. Końcu
przyjechała z zapyziałej dziury o nazwie
„Polska”, z której z resztą obie pochodziłyśmy. Nie żebym to ja obracała się w
najlepszym towarzystwie ,ale zdarzyło mi się spotkać kilka gwiazd idących po
jednej z ulic Londynu.
-WOW ! –krzyknęła na widok Cher Lloyd szalejącej na parkiecie.
- Witaj w Londynie ! – krzyknęła rozbawiona Mary.
Proszę ,żebyście zostawiali jakiekolwiek komentarze. Chce poznać waszą
opinię ! Nie muszą być pozytywne ( chociaż chciałabym ,żeby były) ,ale
chciałabym poznać wasza opinię. Napiszcie też co się wam w blogu niepodobna.
Jeśli chodzi o mała ilość One Direction to niedługo się pojawią ! <3
Naprawdę fajny blog... ;) Tylko proszę o więcej One Direction!!! <3 Ale ogółem jest super... :P
OdpowiedzUsuńFajny rozdział. Troche literówek itd. Ciekawy ale ZAMAŁO 1D !!!!!
OdpowiedzUsuńwiem ze to twoje początki nic się nie martw będzie dobrze
OdpowiedzUsuńsama pisze bloga na temat 1D
a tak wracając do tematu zajebisty blog podoba mi się
bende cie odwiedzać i czekam na nn :P
a także zapraszam do siebie
Dziękuję i będe czytać twój :D
Usuń